W ramach kontynuacji współpracy z Martą dostałam kolejne zadanie bojowe. Tym razem miałam złożyć już gotowego ebooka w Canvie do sprzedaży w formacie PDF.
Celem było stworzenie ładnego graficznie ebooka ze zdjęciami pasującego do estetyki strony internetowej i konta Marty na Instagramie.
Dlaczego Canva
Canva zdecydowanie nie jest programem do składania ebooków. Jest to dosyć niewygodne: trzeba bardzo pilnować odległości między elementami, manualnie przerzucać tekst na kolejną stronę i samodzielnie unikać błędów typograficznych.

Dlaczego więc zdecydowałyśmy się na Canvę, skoro większość z tych problemów rozwiązałoby użycie Google Docs? Dlatego, że ten ebook miał być odpicowany graficznie 💅

Zdjęcia: biblioteka Canvy + AI
Marta chciała, żeby to nie był sam tekst, ale żeby użyć zarówno jej własnych jak i gotowych zdjęć stockowych, które Canva Pro udostępnia.
Były też miejsca, w których posłużyłam się AI do wygenerowania obrazków. Po pierwsze wtedy, kiedy oryginalne zdjęcie Marty nie nadawało się do ebooka. Musiałam zmienić trochę kolory i dodać trochę przestrzeni.

Druga sytuacja to taka, kiedy po prostu nie mogłam znaleźć zdjęcia, które pasowałoby do tego, o czym mowa była w treści rozdziału. Wygenerowałam wtedy dwa zdjęcia i oba z nich użyłam w ebooku.

Do edycji i generowania obrazów skorzystałam z Nano Banana.
Na co musiałam uważać
Ponieważ Canva średnio się nadaje do składania ebooków, musiałam uważać na potencjalne pomyłki i błędy. Chodzi o to, że wprowadzanie poprawek może dużo kosztować.
Przykład: chcemy dodać nowy akapit. To oznacza że trzeba najprawdopodobniej poprawić wszystkie kolejne strony po tym akapicie przynajmniej do końca rozdziału. Musimy znaleźć przestrzeń na dodatkową treść, a to przesunie treści na kolejnych stronach.
Podobnie jest z numerowaniem stron: trzeba to poprawić ręcznie, gdy coś się zmieni.
Z tego powodu przesyłałam Marcie na początku przykładowe strony, żeby się upewnić, że rozumiem w jakim kierunku idziemy. Później gdy widziała już wszystkie możliwe elementy i bloki (początki rozdziałów, bloki z cytatami, bloki z zadaniami etc.) przyspieszyłam pracę.
Z oczywistych względów nie mogę tutaj pokazać całości ebooka Marty. Jeżeli jednak zainteresował Cię temat biura rachunkowego w klasycznym stylu, zapraszam do sklepu Marty.