„Nie umiem pisać.”
Odważne stwierdzenie w kraju z obowiązkową edukacją podstawową.
Do kompletu brakuje jeszcze czegoś o tym, że
- na polskim nie szło Ci dobrze,
- błędy ortograficzne w Twoich tekstach się sypią jak konfetti,
- a ze znaków interpunkcyjnych uznajesz jedynie kropki, znaki zapytania i… emotikony.
Nie bój 🐸 żaby. To Ci totalnie nie przeszkadza w pisaniu własnego newslettera.
Bo pisanie newslettera, to zupełnie inne pisanie.
Skupienie rybki akwariowej 🐠
Gdy sięgam po książkę, jestem gotowa poświęcić jej co najmniej 20 minut.
Ale gdy otwieram skrzynkę mailową na telefonie, to zamieniam się w rybkę akwariową.
To znaczy mam skupienie liczone w sekundach.
A do tego mam 285 rozpraszaczy.
Walczysz o uwagę swojego czytelnika nie tylko z innymi twórcami newsletterów.
Walczysz też z treściami na Instagramie, TikToku, YouTube. I co gorsza, walczysz także z powiadomieniami z różnych aplikacji.
Nie ma lekko. Dlatego musimy zrobić wszystko, co możemy by zatrzymać uwagę subskrybenta.
Pisanie newslettera
Żeby zatrzymać uwagę czytelnika naszego newslettera, nie możemy pisać jak Reymont.
Jest kilka prostych zasad, które naprawdę każdy da radę ogarnąć. Pokażę Ci też jak przerabiam krótki tekst stosując te zasady.
Krótkie i proste zdania
Jeżeli możesz coś podzielić na kilka zdań, zrób to. Krótkie, proste zdania dużo łatwiej się czyta.
I łatwiej się na nich skupić.
Przykład bardzo złego tekstu:
„Należy potwierdzić zapis do listy mailowej w celu otrzymywania newslettera, poprzez kliknięcie w link w mailu potwierdzającym, który został do Ciebie wysłany i powinieneś/aś go otrzymać w ciągu 5 minut na Twoją skrzynkę.”
Przykład trochę lepszego tekstu:
„Należy potwierdzić zapis do listy mailowej w celu otrzymywania newslettera. Wystarczy kliknąć w link w mailu potwierdzającym. Właśnie został do Ciebie wysłany. Powinieneś/aś go otrzymać w ciągu 5 minut na Twoją skrzynkę.”
Unikaj strony biernej i konstrukcji bezosobowych
Strona bierna, sprawia, że tekst zaczyna wyglądać jak… regulamin. A konstrukcje bezosobowe („Zabrania się parkowania”) utrudniają odbiór.
Często zamiast formy z bezokolicznikiem lepiej będzie użyć np. trybu rozkazującego.
Poprzedni tekst:
„Należy potwierdzić zapis do listy mailowej w celu otrzymywania newslettera. Wystarczy kliknąć w link w mailu potwierdzającym. Właśnie został do Ciebie wysłany. Powinieneś/aś go otrzymać w ciągu 5 minut na Twoją skrzynkę.”
Trochę lepszy:
„Potwierdź zapis do listy mailowej, żeby otrzymywać newsletter. Kliknij w link w mailu potwierdzającym. Właśnie go do Ciebie wysłałam. Otrzymasz go w ciągu 5 minut na Twoją skrzynkę.”
Minimum informacji
Szanuj czas czytelników. Jeżeli możesz coś przedstawić krócej, to zrób to.
Nasz przykładowy tekst tłumaczy prosty proces w naprawdę zawiły sposób. Zobacz jak go zmieniłam.
Poprzedni tekst:
„Potwierdź zapis do listy mailowej, żeby otrzymywać newsletter. Kliknij w link w mailu potwierdzającym. Właśnie go do Ciebie wysłałam. Otrzymasz go w ciągu 5 minut na Twoją skrzynkę.”
Trochę lepszy:
„To jeszcze nie wszystko! Potwierdź zapis do newslettera. Kliknij w link w mailu, który otrzymasz w ciągu 5 minut.”
Można by nawet usunąć to, że mail przyjdzie w ciągu 5 minut. To nam nie daje żadnej użytecznej informacji. Ale potrzebuję tego w kolejnym przykładzie.
Zrozumiałe słowa
Popatrz na tekst swojego maila. Czy są tam jakieś słowa, które mają prostszy zamiennik?
Nie zawsze możesz to zrobić. Jeżeli prowadzisz jakiś specjalistyczny newsletter, będą się w nim pojawiały słowa typowe dla branży. I to jest w porządku, pod warunkiem, że Twoi odbiorcy rzeczywiście je rozumieją.
W naszym przykładzie też mamy takie słowo. Na przykład „otrzymasz”. A można użyć „dostaniesz”.
Poprzedni tekst:
„To jeszcze nie wszystko! Potwierdź zapis do newslettera. Kliknij w link w mailu, który otrzymasz w ciągu 5 minut.”
Trochę lepszy:
„To jeszcze nie wszystko! Potwierdź zapis do newslettera. Kliknij w link w mailu, który dostaniesz w ciągu 5 minut.”
Jeszcze lepiej :
„To jeszcze nie wszystko! Potwierdź zapis do newslettera. Kliknij w link w mailu, który właśnie do Ciebie wysłałam.”
Krótkie akapity i WIELKIE LITERY
To nie jest powieść, że jeden akapit to jedna myśl.
Akapit może być zdaniem.
Albo nawet lepiej.
Słowem.
Widzisz co tutaj zrobiłam? To sprawia, że tekst łatwiej się czyta, ale jest też bardziej dynamiczny.
Pod warunkiem, że wrzucimy też czasem coś dłuższego. Same krótkie akapity będą brzmiały jak seria z karabinu maszynowego.
Nasz przykładowy tekst jest już całkiem spoko, ale nadal można nad nim popracować.
Poprzedni tekst:
„To jeszcze nie wszystko! Potwierdź zapis do newslettera. Kliknij w link w mailu, który właśnie do Ciebie wysłałam.”
Taki tekst można rozbić na kilka akapitów. Pierwszy może być nagłówkiem:
„To jeszcze NIE wszystko!
Potwierdź zapis do newslettera. Kliknij w link w mailu, który właśnie do Ciebie wysłałam.”
Zamieniłam także „nie” na „NIE”, żeby zwrócić uwagę na ten fragment.
Narzędzie: Jasnopis
Do pracy nad uproszczeniem tekstu przyda Ci się Jasnopis. To narzędzie, które powie Ci jak skomplikowany jest Twój tekst. Zobaczysz też które zdania albo słowa mogą być problematyczne.
Jasnopis ma darmową wersję dla krótszych tekstów.
Jasnopis nie jest idealny. Typowo branżowe słownictwo może uważać za skomplikowane. Trzeba więc brać na to poprawkę i używać swojego rozumku.
A co z literówkami i przecinkami?
Takie problemy, to już dawno nie są żadne problemy.
Literówki i błędy ortograficzne poprawi Ci na przykład Google Docs.
A przecinków to prawie nikt nie umie stawiać (w tym ja).
Ale jak naprawdę nigdy ich nie stawiasz, to zapytaj ChatGPT. Po prostu podrzuć mu swój tekst i powiedz gdzie brakuje przecinków. Nie jest nieomylny, ale może Ci pomóc.