W jednym z poprzednich odcinków opowiedziałam, dlaczego rzadziej używam Zapier niż Make oraz dlaczego wciąż do niektórych zadań jednak używam Zapiera. W tym odcinku pokażę Ci inne narzędzia do automatyzacji, z których część może nawet masz, tylko o tym nie wiesz.
Linki do tego odcinka:
- Make: https://make.com
- Zapier: https://zapier.com
- n8n: https://n8n.com
- ConvertKit: https://convertkit.com/pricing
- Hubspot: https://www.hubspot.com/products/marketing
- User.com: https://www.user.com
- EasyCart: https://www.easycart.pl
Automatyzacja: jak używam jej na co dzień
Make i Zapier używam na co dzień. Zautomatyzowałam nimi w przeszłości masę wesołych rzeczy. Przykładowo, gdy publikuję podcast, to wgrywam jedynie plik mp3 z nagraniem, tytuł odcinka i przydatne linki, które potem znajdują się w notatkach odcinka.
Po wgraniu tego pliku i tych dodatkowych informacji, o których już powiedziałam, dzieją się rzeczy przedziwne. Robi się backup pliku mp3, generują się grafiki do odcinka, tworzona jest transkrypcja i wrzucana do automatycznie utworzonego posta na WordPressie, tworzone są posty na Instagrama, Facebooka i LinkedIn.
Ręcznie to wszystko zajmowało mi nawet dwie godziny. A to i tak zakładając, że transkrypcję odcinka generuję w jakimś narzędziu, a nie spisuję ręcznie to, co słyszę. A że wypuszczam odcinek co tydzień, to zyski z takiej jednorazowej inwestycji tylko rosną.
Narzędzia do automatyzacji workflow
Wróćmy do narzędzi. Na potrzebę tego odcinka podzieliłam je na kilka grup. Pierwsza grupa to typowe narzędzia do automatyzacji workflow o dosyć szerokim zastosowaniu. Tutaj znajdują się właśnie Zapier i Make. Ale oprócz nich mam też doświadczenie z n8n oraz Pipedream. n8n ma tę zaletę, że to jest oprogramowanie open-source. Można je zainstalować lokalnie albo na własnym serwerze. Mają też wersję w chmurze, jeżeli nie chcesz się bawić w administrację własnym serwerem.
Zarówno n8n, jak i Pipedream są raczej dla deweloperów i ogólnie osób technicznych. Nie mają tylu gotowych integracji, ale jeżeli umiesz w JavaScript albo Pythona, to będziesz robić w tych narzędziach cuda na kiju.
Narzędzia do automatyzacji marketingu
Druga grupa to narzędzia do automatyzacji marketingu. I w tej grupie znajdziemy na przykład systemy do e-mail marketingu. Tak, obecnie każdy szanujący się system ma jakiś moduł automatyzacji. W takim module możesz elegancko ograć segmentację listy. Możesz na przykład nadać odpowiedni tag osobom, które kliknęły w określony link, albo zapisały się z określonego formularza.
Dzięki integracjom ze sklepami internetowymi możesz też odpowiednio oznaczać osoby, które dokonały zakupu na Twojej stronie. To Ci się przyda potem do tego, żeby odpowiednim ludziom wysyłać odpowiednie maile i spersonalizowaną ofertę. Żeby na przykład nie wysyłać oferty osobom, które już z tej oferty skorzystały.
W systemach mailowych możesz także skonfigurować sekwencję maili, która będzie automatycznie wysyłana do odpowiednich osób. I to też jest jakaś forma automatyzacji. Przez sekwencję maili rozumiem na przykład sekwencję 5 maili wysyłanych codziennie albo co tydzień, jak tam sobie postawicie. Ale to są takie maile, które są już po prostu wcześniej przygotowane i będą w pewnych odstępach czasowych wysyłane automatycznie.
Jeśli chodzi o moduł automatyzacji w systemach do e-mail marketingu, to ja bardzo ciepło wspominam automatyzację w Active Campaign. Naprawdę fajne rzeczy można było zrobić, a interface był bardzo przyjemny. Teraz używam ConvertKit i jest bardzo przyzwoity, chociaż nie tak ładny. Wiem też, że MailerLite również oferuje automatyzację.
W ramach automatyzacji marketingu możemy zautomatyzować dużo więcej niż tylko e-mail marketing. Na przykład taki ManyChat, jest narzędziem, które pozwala na automatyzację chatów. Czyli po prostu automatyzację komunikacji z naszymi followersami, np. na Instagramie. Jeżeli rzuciło Ci się gdzieś w oczy coś w stylu „Skomentuj ten post wpisując słowo SOR, a wyślę Ci link do mojego poradnika o tym jak zacząć biegać i się przy tym nie zabić”, to najprawdopodobniej był to właśnie ManyChat. Obok ManyChat często jako alternatywę widzę SendPulse.
Prawdziwymi kombajnami w automatyzacji marketingu są narzędzia takie jak HubSpot czy User.com. To nie są tanie rzeczy, ale jeżeli masz budżet na marketing i nie robisz biznesu od wczoraj, to warto się temu przyjrzeć.
Automatyzacja w narzędziach, które już masz
Trzecia grupa narzędzi to po prostu automatyzacje w ramach narzędzi, które już masz. Czyli to nie są narzędzia do automatyzacji jako takie. Przykładem niech będą EasyCard, Airtable czy ClickUp, które nie są narzędziami do automatyzacji, ale pozwalają swoim użytkownikom zautomatyzować coś w ramach właśnie tej aplikacji.
Automatyzacja jest trendem już od dawna i może nawet nie wiesz, że możesz sobie ułatwić życie i zautomatyzować jakąś część procesów w ramach narzędzi, które już masz i których używasz.
Podsumowanie
Podsumowując, mamy ogólne narzędzia do automatyzacji takie jak Zapier czy Make. Mamy też szeroką grupę narzędzi skupioną na automatyzacji marketingu, które mogą być wyspecjalizowane np. w e-mail marketingu albo całe kombajny takie jak HubSpot. No i mamy też elementy automatyzacji w innych narzędziach.
Polecam rozpoczęcie swojej przygody z automatyzacją od narzędzi, które już masz i których już używasz, a które mają moduł związany z automatyzacją. Często będzie to właśnie system do e-mail marketingu. A potem można brać się za takie narzędzia jak Make.com czy Zapier, które zwłaszcza na początku mogą być trochę trudne do przebrnięcia.